Połowa marca upływa słonecznie i optymistycznie. Powstają puszyste zajączki z włóczki, ptaszki z kolorowego papieru budzą się do lotu, stokrotki stworzone w technice przestrzennej kołyszą się na wietrze, figuratywne marchewki czekają na schrupanie przez zające z piosenki „Na zielonej łące”, żaby rechoczą w refrenie ćwicząc giętkość języka, nasiona zasadzone, pomidory powoli kiełkują… tak dzieci w świetlicach szkolnych powoli przygotowują się na nadejście kalendarzowej wiosny i świąt.
Dzieje chemii i przemysłu chemicznego biegną dalej naprzód! W tej dziedzinie nie ma ani stacji końcowej, ani stanu nasycenia, ani skrzepnięcia fali wielkiej ewolucji.